°C

„Epidemia” świadectw z paskiem

pixabay
 

Żadnego naboru nie traktujemy w kategorii sukcesu czy klęski, jednak z danych z raportu systemu , który przypisywał poszczególnych kandydatów do szkół wynika że rekrutacja w Zielonej Górze wypadła dobrze mówił w rozmowie Punkt 9 Jarosław Skorulski, naczelnik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta.

W tym roku uczniowie gimnazjów mogli składać podania aż do 25 -tu szkół ponadgimnazjalnych,  uczniowie szkół podstawowych do 30-tu.

Tegoroczny nabór, który obejmuje uczniów kończących szkoły podstawowe i gimnazjalne, odbywał się w cieniu protestów ze strony mieszkańców spoza Zielonej Góry. Obawiali się oni, że dla ich dzieci zabraknie miejsc w zielonogórskich placówkach. Jak podkreśla Jarosław Skorulski są dwie kategorie niezadowolonych. Ci którzy aplikowali do wielu szkół i dostali się do ostatniej ze swojej listy preferencyjnej oraz ci którzy aplikowali tylko do jednej szkoły i nie dostali się wcale.  

Jednak najwięcej emocji budzi fakt, że nie dostało się wielu uczniów, którzy zakończyli szkoły ze świadectwami z paskiem. Ale zdaniem Jarosława Skorulskiego w tym roku odnotowaliśmy swoistą epidemię czerwonych pasków szczególnie w przypadku uczniów spoza Zielonej Góry:

Do jutra  kandydaci mają czas na potwierdzenie woli podjęcia nauki w wybranej szkole. 12 lipca w południe szkoły ogłoszą listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych.

 

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka