°C

Forsującym granicę pomagały osoby w mundurach

Fot. Straż Graniczna
 

Podczas niedzielnej próby siłowego forsowania granicy migrantom pomagały osoby w mundurach, które rzucały w kierunku polskich służb kamieniami - powiedziała PAP rzeczniczka SG por. Anna Michalska. Polscy żołnierze byli także oślepiani latarkami i laserami.

W poniedziałek resort obrony narodowej poinformował, że polskie służby zatrzymały 33 migrantów, którzy w Mielniku próbowali nielegalnie przekroczyć granicę. Migrantom miały pomagać białoruskie służby, które m.in. uszkodziły ogrodzenie.

Jak powiedziała PAP por. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej, próba siłowego forsowania granicy na odcinku ochranianym przez Placówkę SG w Mielniku ostatniej doby była jedyną taką większą próbą.

Dodała, że do próby przejścia doszło w niedzielę ok. godz. 18. Na ogrodzenie wykonane z concertiny rzucono drewnianą kładkę. „Żołnierze byli oślepiani latarkami i laserami. Były rzucane kamienie – i tu uwaga – przez 10 osób ubranych w mundury wojskowe” – powiedziała Michalska.

Zaznaczyła, że nikt nie został ranny ani po stronie polskiej, ani po stronie migrantów. „Zaobserwowaliśmy, że w ten rejon ściągnięto ok. 20 żołnierzy białoruskich wyposażonych w kaski i tarcze – dodała.

Funkcjonariusze zatrzymali 33 osoby; wszyscy to obywatele Iraku, którzy po pouczeniu o obowiązku opuszczenia kraju zostali doprowadzeni do linii granicy.

Ostatniej doby zanotowano 92 próby nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski; funkcjonariusze SG wydali siedem postanowień o opuszczeniu terytorium RP.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała już niemal 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Najwięcej, bo ponad 17 tys. prób zanotowano w październiku.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy wydanego na wniosek Rady Ministrów rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku, na mocy specustawy, na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu, kamery dzienne i nocne. Na Lubelszczyźnie naturalną zaporą jest Bug.


REKLAMA

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku