°C

Przedstawiciel Kurdystanu deklaruje pomoc kurdyjskim uchodźcom na granicy

Fot. PAP/EPA/LEONID SCHEGLOV/BELTA HANDOUT
 

Władze irackiego Kurdystanu deklarują pomoc migrantom, którzy utknęli na granicy polsko-białoruskiej. Chcą umożliwić im powrót do domów w Kurdystanie. Zarówno Irak, jak i iracki Kurdystan, są miejscami, z których w ostatnim czasie białoruskie służby ściągnęły na granicę z Polską najwięcej migrantów.

Przedstawiciel kurdyjskiego rządu w Polsce Ziyad Raoof zadeklarował w rozmowie z Polskim Radiem, że jego biuro pomoże Kurdom, którzy będą chcieli wrócić do ojczyzny.

„To są nasi obywatele i jesteśmy zmartwieni tym, w jakiej trudnej sytuacji są. Chcielibyśmy, żeby mieli świadomość, że byli manipulowani i że decyzja o opuszczeniu kraju i wyjeździe nie była właściwa, jeśli słuchali oni przemytników, którzy robili to wyłącznie dla własnych korzyści materialnych”

– poinformował kurdyjski dyplomata.

Ziyad Raoof podkreślił, że w kurdyjskich mediach władze prowadzą w tej chwili szeroką kampanię informacyjną i pokazują, jaka jest sytuacja migrantów na Białorusi. W sierpniu zawieszono połączenia lotnicze z Irbilu na Białoruś. W ostatnich tygodniach zamknięte zostały konsulaty honorowe Białorusi zarówno w irackim Kurdystanie, jak i w stolicy Iraku Bagdadzie.

Tysiące migrantów z Bliskiego Wschodu od wielu tygodni próbują sforsować granice Polski i innych państw Unii Europejskiej. Wcześniej byli na granicy z Litwą, teraz kilka tysięcy osób jest na granicy z Polską.

Zachód oskarża Białoruś o celowe spowodowanie kryzysu migracyjnego. Zarówno władze Polski, jak i wielu innych krajów Europy, a także białoruscy opozycjoniści twierdzą, że białoruskie służby zachęcały Irakijczyków, Kurdów, Libańczyków czy Afgańczyków do przyjazdu na Białoruś. Obiecywano im łatwe przedostanie się do Niemiec.


REKLAMA

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku