°C

Dokument „Stan zagrożenia” dziś ponownie w TVP

Fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10096630
 

🟥 Film dokumentalny Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia" zostanie ponownie wyemitowany w TVP. Oświadczenie w tej sprawie wydał prezes TVP Jacek Kurski.

🟥 Niedzielna emisja filmu wzbudziła ogromne kontrowersje, m.in. za sprawą zdjęć, które zrobiono w moskiewskim prosektorium b. minister zdrowia Ewie Kopacz.

🟥 Brak słów, totalny upadek, degrengolada, przerażające – tak politycy komentują w mediach społecznościowych zdjęcia zaprezentowane w filmie i pytają, na ile poważne było podejście administracji Donalda Tuska do wyjaśniania tragedii w Smoleńsku.

🟥 Politycy Platformy bronią Ewy Kopacz. Mówią, że zdjęcia nie są "dowodem na nic", a sama Kopacz miała ich zdaniem odwagę by jechać do Moskwy i pomagać rodzinom ofiar, za co należą jej się podziękowania.

Jak zapowiedział na Twitterze prezes TVP, film dokumentalny Ewy Stankiewicz – Jorgensen zostanie powtórzony dzisiaj w TVP Info o 20:10 po „Gościu Wiadomości”:

„W odpowiedzi na liczne zapytania i apele informuję, że film E. Stankiewicz 'Stan zagrożenia' zostanie powtórzony dzisiaj w TVP Info o 20:10 po Gościu Wiadomości. Po filmie dyskusja. Zapraszamy”

– napisał na Twitterze Jacek Kurski.

Emisję dla widzów TVP Polonia zaplanowano także w poniedziałek 19 kwietnia o godz. 22.35 oraz we wtorek 20 kwietnia o 14.18.

W niedzielę Telewizja Polska wyemitowała film dokumentalny Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia”, w którym ukazano m.in. kontekst polityczny i stan relacji polsko-rosyjskich przed katastrofą smoleńską w 2010 r., a także wskazano na zaniedbania, które zdaniem autorów miały miejsce po katastrofie. Film został oparty na dokumentach Naczelnej Prokuratury Wojskowej i raporcie technicznym podkomisji do planowego zbadania wypadku lotniczego.

Cytowany w dokumencie specjalista medycyny ratunkowej, który był dzień po katastrofie w Moskwie, powiedział, że podczas identyfikacji ciał w prosektorium polscy medycy sądowi nie uczestniczyli w samych sekcjach. Ukazano przy tym zdjęcia z prosektorium, na których widać ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz, w towarzystwie m.in. pracowników zajmujących się przenoszeniem ciał ofiar katastrofy.

Dokument "Stan zagrożenia" dziś ponownie w TVP Radio Zielona Góra 13 maja 2021

Fot. TVP, „Stan zagrożenia”, reż. Ewa Stankiewicz – Jorgensen

Politycy o zdjęciu Kopacz w prosektorium: „brak słów”, „przerażające”

Brak słów, totalny upadek, degrengolada, przerażające – w taki sposób politycy komentują w mediach społecznościowych zdjęcia byłej premier i minister zdrowia Ewy Kopacz w moskiewskim prosektorium, w towarzystwie uśmiechniętych Rosjan, gdzie znajdowały się zwłoki ofiar katastrofy smoleńskiej.

Na zdjęciach widać ówczesną minister zdrowia – w rządzie Donalda Tuska – Ewę Kopacz. Stoi ona w fartuchu z zielonej flizeliny, między dwoma mężczyznami. Kopacz znajduje się bardzo blisko jednego z nich. Obaj się uśmiechają. Kopacz dotyka dłonią w rękawiczce człowieka z wytatuowanymi przedramionami, ubranego w medyczny fartuch. Po lewej stronie zdjęcia na wózku leży worek – wyglądający jak ten, w którym transportuje się ludzkie zwłoki.

Na kolejnej fotografii pokazanej w filmie „Stan zagrożenia” widzowie mogli zobaczyć już samą polską minister zdrowia, która trzyma filiżankę i rozmawia gestykulując, z uśmiechniętym mężczyzną w marynarce. Kopacz ma na sobie ten sam zielony fartuch i medyczne rękawiczki.

Zdjęcia opublikowane przez Stankiewicz trafiły do internetu, a postawa Kopacz, którą dokumentowały spotkała się z krytyką polityków oraz innych użytkowników mediów społecznościowych.

„Wtedy, kiedy wszyscy byliśmy pogrążeni w smutku, rozbici, a dzień 10.04.2010 zostanie zapamiętany, jako jeden z najtragiczniejszych w historii RP, ówczesny rząd tak +walczył+ w Rosji o godność naszych Rodaków…totalny upadek i degrengolada brak słów”

– napisał na swoim profilu na twitterze poseł (PiS) i były rzecznik rządu Rafał Bochenek. „(…) nikt normalny, w takim miejscu nie zachowałby się w ten sposób” – dodał.

„Zdjęcia uśmiechniętej premier Kopacz, gdy mieszano i zamieniano ciała przerażają”

– ocenił na twitterze Poseł Kazimierz Smoliński (PiS).

Natomiast europoseł Patryk Jaki zamieścił wpis na twitterze pod „wklejonymi” zdjęciami:

„Dziś ujawnione w filmie E. Stankiewicz słodkie foto z moskiewskiego prosektorium z ciałem ofiary katastrofy smoleńskiej. Brakuje słów”.

Głos w tej sprawie zabrał również rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Na antenie TVP1 został poproszony o komentarz do filmu „Stan zagrożenia”.

Platforma Obywatelska: zdjęcia nie są dowodem na nic

Pokazane w filmie „Stan zagrożenia” zdjęcia Ewy Kopacz nie są dowodem na nic, podobnie jak z uśmiechniętego Jarosława Kaczyńskiego na miesięcznicy smoleńskiej nie wynika dokładnie nic – mówili w poniedziałek posłowie KO Cezary Tomczyk i Jan Grabiec.

O zdjęcia byli na poniedziałkowej konferencji pytani szef klubu KO Cezary Tomczyk i rzecznik Po Jan Grabiec.

„Możemy tylko podziękować całemu polskiemu państwu, że stanęło wtedy na wysokości zadania, że ludzie, którzy wyjaśniali przyczyny tej katastrofy znaleźli się na tym miejscu od razu”

– powiedział Tomczyk.

„Pani premier Kopacz była tam na miejscu, aby z rodzinami na samym początku mieć absolutny kontakt, przypomnę, że dziękował jej też Jacek Sasin”

– zaznaczył.

Jak powiedział Jan Grabiec, jest „bulwersujące, że po 11 latach od katastrofy smoleńskiej są środowiska, które chcą grać politycznie na tej tragedii”. Dodał, że wiele osób pamięta „kto w tamtym czasie pojechał do Moskwy z rodzinami ofiar i wspierał te rodziny”, a „kto w dniu katastrofy wyjeżdżał ze Smoleńska i wracał w strachu do Polski”.


REKLAMA

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku