°C

Stoch drugi w Rasnovie, wygrał Ryoyu Kobayashi

Fot. PAP/EPA/Robert Ghement
 

Kamil Stoch zajął drugie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w rumuńskim Rasnovie. Zwyciężył Japończyk Ryoyu Kobayashi. Kolejność ustalono po dyskwalifikacji po finałowej próbie lidera cyklu Norwega Halvora Egnera Graneruda, który miał najwyższą notę.

Pierwotnie zwycięzcą został prowadzący z cyklu Norweg Halvor Egmer Granerud, ale po kontroli sprzętu został zdyskwalifikowany za niezgodny z regulaminem kombinezon. Wskutek tego triumfował Japończyk Ryoyu Kobayashi, a Kamil Stoch zajął drugą pozycję.

„Kontrole sprzętu są przed główną imprezą sezonu wzmożone, a przepisy FIS są po to, aby je przestrzegać. Nie mnie oceniać, co było powodem dyskwalifikacji, jednak wszyscy wiemy, że trzeba się bardzo pilnować. Nas już przecież też to dotknęło”

– powiedział Stoch.

„Takie reakcje mogą popsuć radość… Szczególnie na skoczni normalnej, gdzie błędy więcej kosztują. Tu wszystko dzieje się szybciej, nie ma czasu na poprawienie błędów w powietrzu”

– wspomniał.

Stoch po nieudanym występie w Zakopanem przed tygodniem w czwartek był trzecie w prologu w Rasnovie. „Wczoraj był pracowity dzień. Pracowałem nad elementami wyznaczonymi przez trenera, dzisiaj to utrwalałem. Jak widać po wyniku, skutecznie” – dodał ze śmiechem.

Dziewiąty na półmetku Polak w finale sporo awansował, ale wyżej ocenił swój pierwszy skok.

„Pierwsza próba była dobra, ale druga już nie do końca. Sam sobie za drugi skok nie dałbym noty 19,5”

– zakończył.

Rywalizacja na normalnej skoczni w Rasnovie była ostatnią w konkursie indywidualnym przed rozpoczynającymi się w środę w Oberstdorfie mistrzostwami świata w narciarstwie klasycznym. W sobotę w Rumunii rywalizować będą drużyny mieszane.


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku