°C

JJ: Odejście Ponitki to problem, ale nie panikujcie – w klubie pracują zawodowcy!

fot. Jacek Białogłowy
 

Kibice basketu w Zielonej Górze żyją od środy odejściem z ENEI Zastalu BC Zielona Góra Marcela Ponitki.

Najlepszy obrońca PLK przejdzie do rosyjskiej Parmy Perm, z która podpisze długi kontrakt za duże pieniądze. 

W tej chwili jeszcze formalnie jest graczem Zastalu, a zmieni barwy – formalnie – kiedy Rosjanie przeleją na konto zielonogórskiego klubu pieniądze za zawodnika no i podpisane zostaną wszystkie dokumenty między zainteresowanymi stronami. Na razie zawodnik jest w ZG i jeszcze w piątek ma grać w meczu z Awtodorem Saratow, a niewykluczone, że zobaczymy go w Zastalu jeszcze w przyszłym tygodniu. Jak mówi RZG Janusz Jasiński „wszystkie sprawy załatwione będę po 25 stycznia”.

Właściciel klubu mówi, że odejście Marcela jest problemem dla zespołu, dla układanki stworzonej przez Żana Tabaka i jego asystentów, ale życie toczy się dalej, a w Zastalu „pracują zawodowcy i nie ma co siać paniki”. Jasiński uważa, że zeszłe lata pokazały, że w klubie po prostu wiedzą jak poradzić sobie z taka sytuacją. 

Tymczasem świat koszykarski zastanawia się, czy Zastal znajdzie na polskim rynku Polaka o poziomie choćby zbliżonym do MP. Klub rozgląda się choć nie wyklucza „przemeblowania” wśród obcokrajowców…O to też pytamy właściciela ENEI BC Zastalu. 

Zapraszamy na rozmowę z JJ – zaczynamy od pytania czy decyzja o odejściu podjęta przez Ponitkę rozczarowała go:

 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku