°C

Pożegnalne wystąpienie Trumpa: Modlimy się o sukces nowej administracji

 

Prezydent Donald Trump życzy sukcesów nowemu rządowi Stanów Zjednoczonych. W pożegnalnym nagraniu wideo amerykański przywódca zapewnił, że zawsze kierował się interesem Amerykanów. Prezydent USA wspomniał także o swoim wystąpieniu w Warszawie.

W dwudziestominutowym nagraniu wideo Donald Trump wyraził wdzięczność swoim współpracownikom i podziękował Amerykanom, że mógł być ich 45. prezydentem.

„W tym tygodniu inaugurujemy nowy rząd i modlimy się za jego sukces by zapewnił Ameryce bezpieczeństwo i dobrobyt. Życzymy mu także szczęścia”

– mówił.

Wśród swoich sukcesów Donald Trump wymienił obniżkę podatków, nowe porozumienia handlowe, wzrost gospodarczy oraz wypracowanie szczepionki na Covid-19.

Prezydent USA przypomniał tez swoje najważniejsze wystąpienia.

„Od wielkiego audytorium muzułmańskich przywódców w Rijadzie po wspaniały plac Polaków w Warszawie, od siedziby koreańskiego parlamentu po podium Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, od Zakazanego Miasta w Pekinie po cień góry Mount Rushmore. Zawsze walczyłem o Was i Wasze rodziny. Ponad wszystko jednak walczyłem o Amerykę – o to co reprezentuje, o jej bezpieczeństwo, potęgę, dumę i wolność”

– mówił amerykański prezydent.

Wbrew tradycji Donald Trump nie weźmie udziału w zaprzysiężeniu Joe Bidena. Jeszcze przed rozpoczęciem inauguracji swego następcy wraz z Pierwszą Damą USA odleci do posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.

Donald Trump – od nowojorskiego celebryty po konserwatystę

Donald Trump – miliarder, celebryta nazywany królem nieruchomości z Nowego Jorku, 45. prezydent USA.

Budzący skrajne opinie i słynący z ciętego języka Trump cztery lata temu wydał wojnę waszyngtońskiemu establishmentowi. Inwestor i celebryta bez politycznego doświadczenia ku zaskoczeniu obserwatorów zwyciężył w prawyborach, a później wywołał największą sensację wyborczą ostatnich lat, pokonując faworyzowaną kandydatkę Demokratów na prezydenta Hillary Clinton. Jeszcze przed ogłoszeniem rezultatów wyborów tygodnik „Newsweek” pisał o niej „pani prezydent”.

Nowojorczyk cztery lata temu obiecywał Amerykanom miejsca pracy, „zakończenie niekończących się wojen” oraz walkę z polityczną poprawnością. Jego przeciwnicy od 2016 roku widzą w nim rasistę i populistę z przerośniętym ego, który zbija polityczny kapitał na lękach wyborców.

Trump urodził się w 1946 roku w bogatej rodzinie w Nowym Jorku. Z miastem tym związany był przez większość swojego życia; deklarował, że z chęcią kupiłby cały Manhattan, ale bez Central Parku. Matka obecnego prezydenta USA była imigrantką ze Szkocji, a ojciec Fred dorobił się majątku w branży nieruchomości.

„Zasadą, jakiej Fred Trump nauczył Donalda Trumpa, jest to, że trzeba być zwycięzcą. (Zwycięzca) to osoba, która gra twardo i chce wygrać. Jeśli oznacza to wyznaczenie reguł, to wyznaczy reguły i będzie chciał, by inni grali zgodnie z nimi”

– twierdzi biograf 45. prezydenta USA Michael D’Antonio.

Za młodu Trump chciał zawodowo grać w baseball lub robić karierę w Hollywood. Ojciec zapisał go jednak do wojskowej szkoły średniej, która – jak przyznał po latach przywódca USA – nauczyła go dyscypliny. Następnie studiował ekonomię na prestiżowym Uniwersytecie Pensylwanii. W trakcie pobytu na uczelni uniknął służby wojskowej w Wietnamie. Po zakończeniu edukacji Trump rozpoczął pracę dla ojca w branży nieruchomości.

Począwszy od lat 70. XX wieku Donald Trump, raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem, inwestował w nieruchomości. Jego flagowym projektem był otwarty w 1983 roku przy Piątej Alei w Nowym Jorku wieżowiec Trump Tower. Wieżowce z nazwiskiem Trump powstawały później i w innych amerykańskich miastach, a także w Stambule.

W latach 90. o Trumpie było głośno, gdy kupił kasyna w Atlantic City w stanie New Jersey, nazywanym „Las Vegas Wschodniego Wybrzeża (USA)”. Po początkowych sukcesach kasyna upadły. Najbardziej znane, Trump Taj Mahal, zamknięto przed czterema laty. Budynek stoi pusty, znad wejścia usunięto nazwisko właściciela. Trump często oznacza nim swoje biznesy – od butelek z wodą przez samoloty po pola golfowe, a nawet wystawione przez rząd czeki wspierające Amerykanów w czasie pandemii.

W latach 90. Trump, autor bestsellera „Art of the Deal”, przebojem wkroczył do show-biznesu. Brylował w towarzystwie celebrytów i na pierwszych stronach gazet, organizował konkursy piękności, m.in. Miss Universe. Ogólnokrajowej popularności przysporzył mu reality show „The Apprentice”, Amerykanie zapamiętali go z powtarzanej w nim często do uczestników frazy „Jesteś zwolniony”.

Trump nigdy nie odżegnywał się od ambicji politycznych, ale latami zręcznie lawirował między Republikanami i Demokratami i zmieniał przynależność partyjną. Nie miał ugruntowanych politycznych poglądów, a środowiska konserwatywne zniechęcała jego opinia bawidamka. W 2005 roku ożenił się po raz trzeci. Jego wybranką była pochodząca ze Słowenii Melania Knavs (obecnie Trump). Na ślubie pary na Florydzie bawił m.in. były prezydent USA Bill Clinton oraz jego małżonka Hillary.

Po ogłoszeniu w 2015 roku swojego startu w wyborach prezydenckich Trump swoimi postulatami szokował i Republikanów, i Demokratów. Mówił o budowie muru na granicy USA z Meksykiem, zamknięciu Hillary Clinton w więzieniu, ale też o przywróceniu miejsc pracy w przemyśle, zakończeniu międzynarodowych układów handlowych i zaostrzeniu polityki imigracyjnej. Na wiecach kpił ze swoich politycznych przeciwników, często nadając im przydomki przy wiwatach tłumu.

W prawyborach Republikanów pokonał m.in. gubernatora Florydy Jeba Busha oraz senatora Teda Cruza. Hasłami „Make America Great Again” (MAGA), walki z migracją i waszyngtońską elitą zapewnił sobie udział w bezpośrednim pojedynku o Biały Dom. Liberalne media nazywały go rasistą i ksenofobem oraz oskarżały o wyniesienie na salony populizmu i izolacjonizmu.

W trakcie swojej kadencji w Białym Domu Republikanin wycofał USA z paryskiego porozumienia klimatycznego i porozumienia nuklearnego z Iranem. Doprowadził do zakończenia Północnoamerykańskiego Układu Wolnego Handlu (NAFTA; w lipcu weszło w życie nowe porozumienie handlowe) i prowadził wojny celne z Chinami. Ograniczył liczbę amerykańskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie i wielokrotnie wzywał państwa NATO, a szczególnie Niemcy, do zwiększenia wydatków na obronność. W Helsinkach w 2018 roku spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.


REKLAMA

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku