°C

Prezes JSW: W akcję w Zofiówce zaangażowanych było 2,5 tys. osób

Prezes JSW Dariusz Ozon (drugi od prawej) oraz wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski (z prawej) podczas konferencji prasowej w kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Dziękuję ponad 2,5 tys. osób zaangażowanych w akcję w Zofiówce, szczególnie ratownikom – powiedział w środę prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon. Wyraził też podziw dla ocalonych górników; ocenił, że ich uratowanie było cudem. Do wstrząsu w kopalni Zofiówka doszło 5 maja br. W jego efekcie śmierć poniosło pięciu górników; dwóch udało się uratować. Ciało ostatniego z poszukiwanych pracowników ratownicy znaleźli w nocy z wtorku na środę, w jedenastej dobie akcji ratowniczej.

„Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim osobom, które nam pomagały. To jest ponad 2,5 tys. osób, które bezpośrednio i pośrednio brały udział w tej akcji. Szczególne podziękowania dla zastępów ratowników z całego woj. śląskiego. Oni w niezłomny sposób przez 24 godziny na dobę, przez 11 dni, narażając swoje życie pracowali na dole, aby uwolnić uwięzionych górników”- mówił podczas środowej konferencji prasowej prezes JSW

„Chciałbym podziękować również całemu zespołowi, który prowadził akcję. Dziękuję wszystkim osobom również z Okręgowych Urzędów Górniczych, z Wyższego Urzędu Górniczego, osobom pośrednio zaangażowanym, wszystkim, którzy byli z nami przez ten czas; wspierali nas myślami, dobrą energią” – dodał.

„Jednocześnie chciałbym wyrazić podziw dla heroizmu dwóch uratowanych górników. Nie boję się dziś użyć słowa: +cud+, bo proszę państwa, to był cud. Ich determinacja, zimna krew, jaką zachowali, intuicja górnicza, wiedza, ale przede wszystkim ogromne szczęście spowodowały, że są z nami” – zaznaczył Ozon.

„5 maja – dla nich to będą zawsze w kolejnych latach ich nowe urodziny. To, co przeżyli na dole, czołgając się przez ponad pół kilometra w ekstremalnych warunkach sprawiło, że każdy z nich ma swojego nowego brata” – dodał.

Podczas akcji ratowniczej, prowadzonej w ekstremalnie trudnych warunkach, ratownicy zmagali się m.in. z wodą, która zalała zniszczony chodnik, blokującymi drogę fragmentami zniszczonych konstrukcji i urządzeń, wysoką temperaturą, metanem.

Przypominamy, że użytkowników serwisu obowiązują zasady netykiety. W sprawach spornych rozgłośnia może przekazać dane identyfikacyjne tj. adresy email czy IP prowadzącym postępowanie, uprawnionym organom.